Logo

Integracja zespołu klasowego na progu nowego roku szkolnego

          Integracja zespołu klasowego na progu nowego roku szkolnego

   Sukcesem i pragnieniem każdego wychowawcy jest poznanie zespołu klasowego, nawiązanie z nim współpracy i pozyskanie dla realizacji celów edukacyjno- wychowawczych. Uzyskany profil wychowawczy klasy zależy jednak nie tylko od chęci i przyjętych przez nauczyciela priorytetów nauczania i wychowania, ale też od składu osobowego klasy.

   W obecnej rzeczywistości szkolnej często bywa tak, że zespół klasowy tworzy duża liczba dzieci z rodzin zagrożonych patologią lub takich, w których wychowywane jest jedno dziecko. Takie środowisko rodzinno – wychowawcze szczególnie dobrze powinien rozpoznać nauczyciel u progu nowego roku szkolnego. Jeśli w klasie będzie duża liczba „jedynaków”, nauczyciel będzie musiał liczyć się z możliwością zaistnienia szans rozwoju życia klasowego jak i zagrożeń.

Co łączy „jedynaków”?

   Moja dotychczasowa praktyka wychowawczo-pedagogiczna pozwala stwierdzić, że tzw. „jedynacy” mają potrzebę bycia w centrum uwagi i zainteresowania. Nie rozumieją, co to znaczy ustępować na rzecz innych, chcą podporządkowywać sobie innych swoich rówieśników nie zdając sobie z tego sprawy, nadmiernie lubią poczucie bezpieczeństwa i atmosferę opiekuńczości, uzurpują sobie też prawo do posiadania tego wszystkiego, co inni.

Czy są dwaj tacy sami „jedynacy”?

   Trudno znaleźć dwóch takich samych „jedynaków”. To proces wychowania, predyspozycje indywidualne, warunki społeczne, różnorodność zachodzących interakcji: posiadanie jednego tylko rodzica, wspólne zamieszkiwanie z babcią, bycie pod opieką cioci, sprawia, że jedynacy różnią się między sobą. Są tacy, którzy dobrze czują się w roli „małej gwiazdy” oraz ci pozostający „w swym małym świecie”. Inną grupę stanowią „jedynacy” mający „dwie lewe ręce” oraz ci „samodzielni” potrafiący liczyć w życiu tylko na siebie. Jeszcze inni to „jedynacy” pozostający pod skrzydłami wspaniałych, kochających rodziców „jak najdłużej” jak również ci, czujący się niekochanymi w rodzinie.

Jak zachowują się „jedynacy” w szkolnych rolach społecznych?

   W sytuacjach nowych, wywołujących lęk „jedynacy” mają rozwiniętą potrzebę  afiliacji, czyli „dążenia jednostki do przebywania w obecności innych ludzi w sytuacjach trudnych do zinterpretowania”[Schtacher1]. Obecność nauczyciela-przyjaciela poświęcającego im wiele czasu jest tutaj niezbędna. Jedynacy są bardziej wrażliwi na stosowanie nagród niż uczniowie urodzeni w rodzinach w dalszej kolejności. Docenienie kogoś w klasie uruchamia w nich instynkt przeżycia i walki o zauważenie. Utrudnia to proces nagradzania. „Jedynacy” mają wysokie aspiracje, rozwinięte predyspozycje i dążą do osiągnięcia sukcesu. Jeśli nie osiągną powodzenia, aprobaty, nie zbiorą laurów czy też pochwał za dobrze wykonane, razem z innymi zadanie, domagają się ich manipulując otoczeniem poprzez płacz, zwracanie na siebie uwagi, plotkowanie w mankiet koleżance, nadmierną hałaśliwość, stosowanie autodestrukcji lub inne zachowania nieakceptowane społecznie.

     Jednak potrafią też włożyć wiele wysiłku i zapracować na swój sukces. Konieczność bycia w ciągłej formie wymaga rezygnacji ze swobody i licznych przyjemności, jakie mają ich rówieśnicy. Lubią się zmieniać z egoizmu, kupić coś komuś za cenę bycia zaakceptowanym. Lubią też wymienić się kimś „ze stratą”, być „wspaniałym”, bo i do tej roli się przyzwyczaili. Żeby być najlepszymi są w stanie realizować różnorodne twórcze zadania edukacyjne.

  Jak dać szansę rozwoju talentu „jedynakom”?

   Naturalną potrzeba „jedynaków” jest „być słońcem” w gronie swoich rówieśników. Rozwijanie ich licznych talentów oznacza udzielenie im pozwolenia pozostawania „w centrum”. Najczęściej są to dzieci posiadające bogatą osobowość, poznające świat w ciekawy sposób, dostrzegające piękno otoczenia, ufne życzliwe, wrażliwe, powierzające swoje sprawy wychowawcy, traktujące go z szacunkiem i sympatią. W wychowawcy widza przewodnika i doradcę skłonnego zaspokoić ich potrzeby. Co się dzieje jednak, gdy w licznej klasie potrzeby „jedynaka” nie są w pełni zaspokojone. W takiej sytuacji receptą na ekscentryczne zachowanie „jedynaka” jest powierzenie mu indywidualnego, odpowiedzialnego, nietuzinkowego zadania do wykonania. Ciekawe rezultaty wychowawcze osiąga się przy powierzeniu zadania, które ktoś już wykonał. „Jedynak” pod wpływem sugestii i zachęty nauczyciela wykona je lepiej i bardziej twórczo. Perfekcyjnie wykonane zadanie przysporzy mu sukcesu i przyczyni się do nobilitacji w zespole klasowym.

Jak wesprzeć proces socjalizacji „jedynaka”?

   Włączenie się w życie klasy jest sytuacją sprzyjającą socjalizacji „jedynaka”. Są jednak dzieci, które  w życie społeczne włączają się stopniowo. Nie mogąc otworzyć się na zadania w klasie licznej, jakimi są z reguły nasze klasy, dobrze adaptują się w duetach lub triadach[Mika2]. Związek taki opiera się na pokrewieństwie potrzeb, szczególnie potrzeby bezpieczeństwa. Ugruntowanie pewności siebie w duecie umożliwia swobodniejsze wejście w kolejną relację z rówieśnikami. Proces ten może trwać dosyć długo i wymagać ułatwień ze strony nauczyciela oraz współpracy z rodzicami. Jednak każdy jedynak może zawalczyć o to, by przełamać stereotyp zachowań jego dotyczących, a „jedynactwo” może by dla niego przede wszystkim szansą na rozwój.

                                                             Opracowała: Bożena Lucyna Ostrowska

                                                           Szkoła Podstawowa Nr 21w Białymstoku

 

 

Bibliografia

1.Schachter S. The psychology of afiliation,Stanfort1959Univ.Press.

2.Mika S., Psychologia społeczna, Warszawa 1984 PWN.

 

Dodatkowe informacje